Dziękuję, że mi to mówisz.

04.07.2018

 

„Dziękuję, że mi to mówisz”

 

Czy usłyszeliście kiedyś te słowa od Swoich bliskich? Jak często w ogóle je słyszycie? Co one znaczą?

 

Ja usłyszałam to ostatnio od najbliższej mi Osoby i bardzo mnie te słowa urzekły-

czułam jak brzmią w moich uszach, zatrzymują się w umyśle- czułam, jakbym to ja cała się zatrzymała na moment.

Zastanawiałam się później kilka dni dlaczego tak się stało, dlaczego wywarły na mnie takie wrażenie. Można by przecież przyjąć podziękowanie, uśmiechnąć się i żyć dalej. A one już ze mną zostały, jakby na zawsze.

I wtedy pomyślałam, że skoro najbliższa mi osoba, dziękuje za słowa, które do niej powiedziałam, to znaczy, że stanowią dla niej wartość. Są cenne, bogate w jakieś refleksje, przeżycia czy może przekonania. Potem pomyślałam, że skoro dziękuje, to prawdopodobnie poza wdzięcznością, może być zaskoczona tym, co usłyszała. Może nie wiedziała, że mogę wypowiedzieć takie słowa, że w nie wierzę, bądź miała zupełnie inne oczekiwania?

I tu znowu pojawiła się refleksja- nie da się odpędzić od nas, naszego wewnętrznego „ja”, myśli. One nam towarzyszą, pojawiają się często instynktownie, symbolicznie, a czasem emocjonalnie.

A ile z tych myśli realnie przekazujemy, w sposób werbalny, słowny, znaczeniowy? Ile od Ciebie dowie się Twój najbliższy? Czy ma szansę poznać Twoje prawdziwe opinie, zrozumieć emocje? Dlaczego mówimy sobie tak mało?

„Dziękuję, że mi to mówisz”, to więcej niż dziękuję. To sygnał, który znaczy: to dla mnie ważne!

A czy nie o to właśnie chodzi w relacjach? By wiedzieć, co dla obojga ważne i to szanować? Im więcej powiesz o swoich uczuciach, tym większa szansa na wzajemne zrozumienie.

Daj sobie tę szansę.